A z Pawłem było tak…

Rocznik 96’. Jeszcze niedawno pisałem, że boję się dorosłości, która czai się za rogiem. Teraz już wyskoczyła i jak się okazało, nie jest aż taka straszna, choć wciąż od czasu do czasu mnie niepokoi. Ale jak trzeba, to boję się i robię, mimo że bać się nie lubię. Niepewność nieustannie kamufluję uśmiechem i w tym aspekcie jestem trochę jak Chandler Bing. Marzy mi się, żeby świat był spokojny, i żeby ludzie byli dla siebie mili. Niby tak mało, a jednak wiele.

W muzyce szukam przede wszystkim wyrazistości. Moją muzyczną królową, nie zawsze doskonałą, jest BANKS, która przetarła mi szlaki od popu do bardziej alternatywnych brzmień. Jednocześnie jestem ogromnym fanem Eurowizji. Nagrania z prób, śledzenie krajowych preselekcji, codzienne odświeżanie typów bukmacherów – tak wygląda moje pierwsze pięć miesięcy ostatnich kilku lat. Filmy to dla mnie głównie emocje. A jeżeli jeszcze idą w parze z wizualnym pięknem, to już w ogóle nie mogę się oprzeć. Mam też filmowych ulubieńców – Xavier Dolan i Małgorzata Szumowska, oboje z wielkiego sentymentu i tego, co na przełomie ostatnich lat robili w mojej głowie z kinem. On w tym znaczeniu ogólnym, ona w tym bardziej polskim. Lubię popijać dobrą kawusię spacerując po mieście, często ze słuchawkami w uszach, katując jakiś album lub pojedynczą piosenkę. Kluczowa informacja: Paweł doesn’t share food, chyba, że ma dobry dzień.

technikolorowy – przesycony, przejaskrawiony

Technikolorowy to taki mój osobisty kulturalny lifestyle, do którego serdecznie Was zapraszam. Przejaskrawiony i przesycony, bo tak czasami się czuję, gdy na czyjś żart wybucham tak głośnym śmiechem, że niesie się on po całym warszawskim Pasażu Wiecha. To miejsce zdecydowanie zostawiające za sobą te ciemne strony rzeczywistości. Zapomnijmy trochę o niej, choć czasami jest to ciężkie, pogadajmy o kulturze, poinspirujmy się wzajemnie, wymieńmy się zdaniami i uśmiechami. Tych ostatnich wszystkim jak najwięcej!